Wiadomości - Aktualności
Właściciel stacji paliw w gminie Wiślica jest podejrzany o powodowanie powszechnego zagrożenia
Dodał: MC Data: 2006-02-14 23:35:25 (czytane: 13003)
Właściciel stacji paliw w gminie Wiślica jest podejrzany o powodowanie powszechnego zagrożenia. Jak ustaliła policja, przepompowywał gaz w taki sposób, że groziło to wybuchem.
Nad sprawą pracuje wydział ds. zwalczania przestępczości gospodarczej komendy wojewódzkiej. Wcześniej feralną stację skontrolowali policjanci z Buska Zdroju. Znaleźli tam niebezpieczną aparaturę do przepompowywaniu płynnego gazu propan-butan. - Chodzi o instalację, która jest w stanie na raz przepompowywać gaz z 48 11-kilogramowych butli do dużych zbiorników o pojemności 4800 kilogramów. Właściciel stacji nie ma pozwolenia na takie urządzenie, a przepompowywanie nim gazu stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego i może spowodować katastrofę. W każdej chwili może się coś w nim zepsuć i wybuchnąć - wyjaśnia Krzysztof Skorek z zespołu prasowego KWP w Kielcach. Właścicielowi stacji przedstawiono już zarzut powodowania powszechnego zagrożenia, za co grozi kara do ośmiu lat więzienia. Teraz policja ustala, skąd mężczyzna miał to urządzenie. Sprawą zajął się także Urząd Celny w Kielcach. - Butle 11-kilogramowe nie wymagają akcyzy, więc jeśli właściciel przepompowywał z nich gaz do większego zbiornika i go sprzedawał, nie płacił podatku. Jeśli się to potwierdzi, będzie odpowiadał również za przestępstwa gospodarcze - zapowiada Skorek. Żródło: www.gazeta.pl
Komentarze (0)
Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 18.97.14.81







